poniedziałek, 11 października 2010

Pomiędzy dziś a jutrem.

W piątek miałam jechac do Warszawy. Wyjazd przeniósł się na sobotę około piątej rano z dworca centralnego w Krakowie. Dzień wcześniejszy natomiast spędzę na konferencji o chorobach nowotworowych. Ostatecznie dobrze się złożyło. Do tego momentu jednak jeszcze kilka dni i kilka również postanowień. Przede wszytkim na jutro mam miec plan pracy licencjackiej, a ja jeszcze nie do końca jestem przekonana co do mojego tematu. Trzeba będzie to pokonac. W środę 6 godzinna przerwa i mam nadzieję nasze burzliwe dyskusje, z których zrodzi się coś dobrego, na co moja nadzieja jest jeszcze większa. Następnie kolejne dwa dni nauki wyjątkowego języka, które doprowadzą mnie do piątku, godziny 10:00 na ul.Św. Anny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz