Zatopiony we mgle. Strach o to co kryje w sobie 'niewidocznośc'. Cisza na ulicach niczym chwila namysłu. Wieczór zakańcza dzień, choc nie rozpoczyna następnego. Chłód przeszywa ciało, wdzierając się bezwstydnie pod ubranie. I we wszytko to spowita samotnośc pojedyńczej postaci idącej nocą ulicami miasta.
Tęsknie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz