piątek, 22 października 2010

Londyn

T. trafił na tą scenę całkiem przypadkiem, wielkim zbiegiem okoliczności, ale bardzo miło nam się zrobiło dlatego postanawiam tu upamiętnic tą chwilę, zatrzymaną na jednej z klatek tego filmu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz