Piątkowy wieczór spędziłyśmy w klimacie muzyki lat 80'. Była to w pewnym sensie rekompensata za nasz wciąż niedoszły wyjazd do drewnianego domku pod Krakowem. Zaraz po wyjściu ze szpitala ( po dwunastce, która trwała tym razem około 7 godzin) pojechałyśmy do mnie. Następnie do Sz. i tam spędziłyśmy czas na przygotowaniach zarówno fizycznych jak i psychicznych. Krakowski rynek i co krok zaproszenia, za kóre w cenie zero zł można było się pewnie porządnie upić. Skorzystałyśmy z dwóch. Ekskluzywny klub w klimacie domu towarzyskiego i pierwszy od kilku miesięcy drink w moich ustach. Później klub w całkiem innej stylizacji z muzyką z tytułu w tle. Było świetnie. Po drodze jeszcze inny klub, a w międzyczasie zmiana parkietu na bardziej współczesną muzykę. Przetańczyłyśmy pół nocy. W końcu w pierwszym z tych miejsc stałam się kopciuszkiem, gubiąc bucik. Ten wieczór i noc spędziłyśmy we trzy, stając się swoimi dziewczynami co miało nam zapewnic ochronę przed złem tego świata. Równie istotne były dla nas "Rozmowy w toku" obejrzane zaraz przed wyjściem z domu. Na koniec jedno życzenie: aby kiedyś udało nam się zebrac wszytkim z naszymi lubymi u boku.
niedziela, 18 lipca 2010
Muzyka lat 80'
Piątkowy wieczór spędziłyśmy w klimacie muzyki lat 80'. Była to w pewnym sensie rekompensata za nasz wciąż niedoszły wyjazd do drewnianego domku pod Krakowem. Zaraz po wyjściu ze szpitala ( po dwunastce, która trwała tym razem około 7 godzin) pojechałyśmy do mnie. Następnie do Sz. i tam spędziłyśmy czas na przygotowaniach zarówno fizycznych jak i psychicznych. Krakowski rynek i co krok zaproszenia, za kóre w cenie zero zł można było się pewnie porządnie upić. Skorzystałyśmy z dwóch. Ekskluzywny klub w klimacie domu towarzyskiego i pierwszy od kilku miesięcy drink w moich ustach. Później klub w całkiem innej stylizacji z muzyką z tytułu w tle. Było świetnie. Po drodze jeszcze inny klub, a w międzyczasie zmiana parkietu na bardziej współczesną muzykę. Przetańczyłyśmy pół nocy. W końcu w pierwszym z tych miejsc stałam się kopciuszkiem, gubiąc bucik. Ten wieczór i noc spędziłyśmy we trzy, stając się swoimi dziewczynami co miało nam zapewnic ochronę przed złem tego świata. Równie istotne były dla nas "Rozmowy w toku" obejrzane zaraz przed wyjściem z domu. Na koniec jedno życzenie: aby kiedyś udało nam się zebrac wszytkim z naszymi lubymi u boku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz